1-555-645-324 Monday - Sunday 10:00 - 22:00
Malowanie standardowych tłoków w moim motocyklu

Patrząc na mój stary motocykl często dochodziłem do wniosku, że dobrze zrobiłoby mu odmalowanie niektórych jego elementów. Wiedziałem, że nie ma sensu malować go całego – część farby trzymała się świetnie. Problemem były jednak pewne części, które nie dawały mi spokoju.

Odmalowanie tłoków motocyklowych – prosta sprawa

standardowe tłoki motocykloweW pierwszej kolejności chciałem zająć się elementami silnika, które były widoczne. Dobrze znałem się na tłokach, dlatego to właśnie je postanowiłem odmalować w pierwszej kolejności. Nie było to trudne – musiałem jedynie w odpowiedni sposób zabezpieczyć te części tłoków, których farba nie powinna objąć. Ponieważ znałem się na tym dość dobrze, a w moim motocyklu zamontowane były standardowe tłoki motocyklowe bez żadnych udziwnień, zabrałem się do roboty nie angażując w to nikogo innego. Miałem w pełni rację podejmując się tego w pojedynkę – faktycznie wyszło mi to znakomicie. Gdy rodzina i znajomi oglądali motocykl, zaraz zwracali uwagę na tłoki. W pierwszej chwili myśleli, że kupiłem nowe, i dlatego tak lśnią. Odpowiadałem zawsze wtedy, że po prostu zdecydowałem się je odmalować. Wszyscy byli w szoku – po pierwsze dlatego, że potrafiłem odkręcić, odmalować i zamontować na nowo tłoki motocyklowe, a po drugie dlatego, że wyglądało to na robotę profesjonalisty. Ja jednak nie chciałem spoczywać na laurach – tłoki faktycznie wyglądały zabójczo, ale był to dopiero pierwszy element mojego motocykla. Prawda jest taka, że chciałem, by wszystko lśniło i wyglądało jak coś, co dopiero opuściło salon.

Zajęło mi to znacznie więcej czasu niż zakładałem. Tłoki poszły szybko, ponieważ znałem się na tym jednym konkretnym elemencie. Niestety do innych musiałem się przyłożyć znacznie bardziej – wymagało to ode mnie wzięcia urlopu specjalnie pod to jedno zajęcie.

Close Menu