Zabawki rozwijające pasje

Zbliża się koniec roku szkolnego i mój wnuczek Szymon bardzo dobrze się uczył w tym roku. Więc postanowiłem razem z Bożenką, że za czerwony pasek specjalnie kupimy mu prezent. Trzeba będzie tylko zasięgnąć podpowiedzi od mojej córki, czego jeszcze Szymon nie posiada w swojej kolekcji zdalnych urządzeń. A z tego co pamiętam to ma dość dużą kolekcję.

Zabawki rozwijające zainteresowania

zabawka helikopter zdalnie sterowanySzymon jest strasznym fanem motoryzacji i lotnictwa. Jego marzeniem jest zostać inżynierem i tworzyć różnego rodzaju maszyny. My jesteśmy z tego bardzo dumni i też dlatego prezenty są starannie dobierane. Jak osiągną odpowiedni wiek, to zaczęliśmy kupować mu zdalne zabawki. Nigdy nie sądziłem że zabawka helikopter zdalnie sterowany może tak bardzo ucieszyć dziecko. I to u cementowało jego zainteresowania, to była jego pierwsza zdalna zabawka jaką dostał, była ona z prostym pilotem na baterie. Sam helikopter był niebieski z czarnymi elementami w rozmiarze malutki i mało skomplikowany jeśli chodzi o elementy drobne, jak śmigła czy podstawka. Uważam, ze taka zabawka to dobra sprawa dla dziecka, ponieważ uczy paru ważnych rzeczy. Jak bycie uważnym, rozróżnianie kierunków i umiejętności manualne. Też może przyczynić się do rozwoju zainteresowań i wspólnej zabawy – jak posiada się więcej niż jedną taką zabawkę to można urządzić małe wyścigi niezależnie od rodzaju zabawki zdalnej. W później może to nawet przerodzić się w kolekcję o której inni będą zazdrościć.

Koniec, końców podczas wizyty w weekend kupiliśmy Szymonowi książkę o mechatronice. Nawet okazało się że wszystkie zabawki zdalne jakie miał rozebrał je i sam budował z tych części. Wiem że z tych całych jego eksperymentów zachował się ten pierwszy zdalny helikopter, który dostał od nas na urodziny i stoi on sobie dumnie na honorowym miejscu.